|
Bardzo liczni turyści odwiedzający Górecko Kościelne powiadają, że jeżeli był na świecie raj, to na pewno był w najpiękniejszym zakątku Roztocza, gdzie rosną majestatyczne, wiekowe dęby, szemrzą najczystsze, srebrzyste strumyki, szumią i pachną żywicą sosnowe lasy, a brać skrzydlata śle ku Bogu muzykę, wielbiąc Jego potęgę i mądrość. Górecko Kościelne niewątpliwie urzeka swym krajobrazem. Wymarzona przystań dla ludzi szukających spokoju, oddalona od zgiełku świata, nie zniszczona jeszcze przez cywilizację. Miejsce, gdzie można odnaleźć Boga w kontemplacji ciszy i modlitwy.
W przeszłości zwane było Górką, Puszczą Górecką, Hutą lub Wolą Górecką. Na „scenę historyczną” wchodzi w 1648 roku i ściśle wiąże się z objawieniami świętego Stanisława, kiedy to Tatarzy i Kozacy oblegali twierdzę Zamość i okolicę pod wodzą Bohdana Chmielnickiego. Zastraszona i bezbronna ludność wiejska, także z Górecka, aby ratować życie, zdrowie i mienie, kryła się po lasach. Jak podają stare przekazy, zatrwożoną ludność podniósł na duchu święty Stanisław, biskup i męczennik, który ukazał się rolnikowi Janowi Socha i wskazał miejsce, gdzie miały być wzniesione ku jego czci kaplice i kościół. Wieść o niezwykłych wydarzeniach rozniosła się bardzo szybko. Mieszkańcy Górecka i liczni pątnicy za przyczyną św. Stanisława doznawali obfitych łask zdrowia, pociechy i ratunku w nieszczęściach.
Ówczesny ordynat, Marcin Zamojski, do którego należało także Górecko, uznał jako szczególną łaskę Bożą, otrzymaną za przyczyną św. Biskupa, zwycięstwo, które odniósł w bitwie pod Chocimiem, kładąc 30 tysięcy Turków i jako dziękczynne wotum w 1668 roku z pomocą wiernych wybudował kościół ku czci św. Stanisława oraz dwie kaplice – „Pod dębami” i „Na wodzie”. Jako pierwsza wzniesiona została kaplica „Pod dębami” w miejscu pierwszych objawień. Obecnie znajduje się w niej barokowy ołtarz z obrazem św. biskupa, a także pień sosny – świadek objawień, w którą św. Stanisław wetknął brzozową gałązkę, zaznaczając w ten sposób miejsce budowy tejże kaplicy. Drugą kaplicę, zwaną dziś „Na wodzie” zbudowano na rzece Szum (dawniej Strużka lub Szumka). Święty Stanisław wskazując miejsce jej budowy powiedział: „Tu będzie kaplica druga, w tej wodzie, kto się z dobrą wiarą obmyje, od wszelkiej choroby wolnym zostanie”. Spod tej kaplicy wypływają źródełka, jako potwierdzenie objawień, także źródełko „Boża łezka”, które znajduje się pod górką za rzeką Szum, bardzo chętnie nawiedzane przez turystów.
Należy przypuszczać, że kult św. Stanisława istniał tu wcześniej, aniżeli podają teksty źródłowe, może w wieku XIII i XIV. Wskazuje na to charakterystyczny układ zejścia w kierunku strumyka i wiekowe, liczące do 900 lat dęby.
Parafię Górecko Kościelne erygowano w 1668 roku. Ordynat Marcin Zamojski wielki czciciel św. Stanisława i miłośnik tego miejsca, sprowadził tu zakonników franciszkańskich, wybudował im klasztor i powierzył zarząd parafią. Po Powstaniu Styczniowym, ukazem carskim z 1866 r. skasowano w Polsce zakony i od tego czasu duszpasterstwo w Górecku prowadzą księża diecezjalni. Obecna świątynia wybudowana została w 1768 r. na miejscu poprzedniej, zniszczonej przez Szwedów na początku XVIII wieku. Jej fundatorem był oddany kościołowi ordynat Tomasz Józef Zamojski. Gruntowny remont kościoła przeprowadzono w 1927 r. Parafia Górecko w 1948 r. przeżywała 300-lecie, a w 1998 r. 350-lecie objawień św. Stanisława. Ksiądz Kardynał Karol Wojtyła w 1968 r. przekazał do kościoła w Górecku autentyczne relikwie, odrobinę kości patrona parafii – potwierdził to specjalnym dokumentem, który znajduje się w kościelnym archiwum. Pięknie usytuowana wśród starych drzew świątynia, urzeka swym pięknem i prostotą.
Dla zachowania pamiątek przeszłości, w minionym roku powstało w Górecku Parafialne Muzeum Wsi.

Tu w sercu Roztocza przecinają się liczne szlaki turystyczne, tędy prowadzą trasy rowerowe, dumnie szumi woda na tamie, „Płaczący kamień” opowiada dzieje zdradzonej miłości, aleje stuletnich jaworów w pobliskiej Floriance budzą wspomnienia dawnych lat. Stara lipa opuszczająca na zimę gałęzie z papierową brzozą, zatrwożone o przyszłość tego miejsca piszą dalszą jego historię, miejsca, które wciąż pragnie obronić się przed dewastacją ze strony coraz liczniejszych także pseudoturystów, którzy jakże często nie umieją z pokorą schylić czoła przed wspaniałością przyrody i źródłem piękna, którym jest Bóg.
Jeżeli był na świecie raj ... na pewno był raj, ale człowiek utracił go z własnej winy. Raj zawsze będzie tam, gdzie jest miłość człowieka do Stwórcy i Jego dzieła, którym jest cała przyroda.
Ks. Tadeusz Sochan
|