GTranslate

Podgląd Galerii

Parafia Rzymskokatolicka Św. Stanisława w Górecku Kościelnym
O zjawieniu św. Stanisława bpa w Górecku Kościelnym

 

O zjawieniu św. Stanisława bpa
w Górecku Kościelnym

 

     Za panowania Jana Kazimierza, gdy wielki rebeliant Bohdan Chmielnicki w r. 1648 dnia 7 października nazbierał Tatarów i Kozaków pod Zamość podszedł grożąc wielkim ogniem i mieczem przez 17 dni, kto żyw był z fortuną i zdrowiem po fasach kryć się musiał, co też i Góreczczanie uczynili, zgarnąwszy bydło w puszczą głęboką, gdzie się nieczyste to miejsce nazywa Przeskoki poszli.

      Od tego miejsca często do Górecka przychodził Jan Socha młodzian o osobliwej urodzie. W nocy taka mu się rzecz przydała - idzie tenże Socha z Rusinem zwanym Kłuz rozmawiając, aliści przed sobą zobaczyli jasność, w której widmie pokazała się osoba podobieństwo biskupa wyrażająca. Socha przerażony zaczaj uciekać, na którego owa jasność zawołała - nie bój się grzeszna duszo, poczekaj i daj mi noża. Socha słysząc, że napiera się noża, obawiając się, aby go nie zabiła, począł bardziej uciekać. Zawołał powtórnie biskup - nie bój się grzeszna duszo - jam jest Stanisław biskup krakowski, daj mi noża - nie zabiję Cię, ale naznaczę miejsce święte, gdyż na tej puszczy będzie zjawienie na chwałę Panu Bogu. Socha drżąc podał nóż, którym Stanisław uciął gałązkę, potem końcem noża uderzył w sosnę, a zaostrzywszy gałązkę utkwił ją w sośnie, mówiąc - tu będzie kaplica pierwsza. Ta sosna stoi dotychczas (1824 r.) w tejże kaplicy. "Od ku rzece", gdzie zjawa ucięła gałązkę, zrobiła na kształt wieńca i powiesiła na gałęzi sosny mówiąc: tu będzie kaplica druga. W tej wodzie, kto się obmyje z dobrą wiarą, od wszelkiej choroby będzie wolny. Od rzeki święty wrócił nazad jakoby ku Górecku idąc, zawiązywał około ścieżki po obydwu stronach brzozy, które tak powiązane rosły następne lata. Tymże sposobem naznaczył kaplicą trzecią, w której jest teraz obraz NP Marii z Józefem. Stąd postąpiwszy, wziął jako pierwszy z brzozy gałązkę i w sosną wszczepił, która się zaraz przyjęła i tak w sośnie brzoza rosła jak na swoim korzeniu, (aż się jej dotknął człowiek zwany Chrobot to uschła). W ten sposób uczyniwszy święty rzekł - tu będzie kościół,

      Gdy to Stanisław uczynił wejrzawszy na Sochę rzekł - idź do Górecka i opowiedz coś widział, a to miejsce niech dylami obstawią. Jest w Górecku człowiek, który podczas morowego powietrza obiecał postawić figurę nad wsią rzecz mu, aby nie tam tylko przy sośnie naznaczonej postawił. Co wymówiwszy biskup począł się powoli podnosić ku niebu aż zniknął. Socha z Kluzem poszli do wójta opowiadając wszystko porządkiem, gdy wzmiankę uczynili o figurze, odezwał się Olszak: jam jest, który obiecał figurą wystawić, a ponieważ jest taka Boga i Stanisława woła - tak więc uczynię. Jakoż stanęła figura, pod którą różnej kondycji ludzie przychodząc do św. Stanisława, ratunku przywieziono na to miejsce i proszono bednarza Wróbla, aby nad nim litanię zmówił - zaraz czart uciekł. Tymi i innymi cudami wzruszeni Góreczczanie poczęli drzewa na to miejsce zwozić i obrabiać, co gdy usłyszeli prałaci zamojscy, wysłali jednego kanonika na to miejsce, który stanął przy figurze i począł łudzi rozpędzać jako tych, co zmyślają i łada, czemu wierzą, a uczyniwszy to zamyślił nazad do Zamościa wracać, lecz zatrzymać się musiał, bo ledwo, co na konia wsiadł, padł pod nim koń. Przestraszony Lewart Dyda klęknął, żałując tego, co uczynił, a prawdziwe zjawienie św. Stanisława ogłaszać obiecał. Za którą obietnicą zaraz koń ożył a Lewart pojechał na nim do Zamościa.

      Ludzie obrobili drewno i obstawili figurę. A gdy już figurę dylami obstawili, idzie Socha z Rusinem Hryniem ku figurze i obaczył za dylami jasność. Hryń przerażony padł krzyżem, a Socha zajrzał za dyle, gdzie zobaczył biskupa przy świetle licznej asystencji mszę odprawiającego. Zdumiał się Socha i zawołał - A cóż się dzieje, czymże Bóg mnie karze. Na co obejrzawszy się biskup powiedział - nie grzesz człowieku jam jest Stanisław. Na tym miejscu się odprawiało uroczyste nabożeństwo - to wymówiwszy zniknął.

      Dowiedziawszy się o tym Marcin Zamojski, każe gromadzie stanąć, i którą przyjechawszy na to miejsce - zaraz 6 koni, którymi przyjechał, klękło. Ten cud widząc mądry i pobożny pan kazał dyle odrzucić, a kościół tymczasem na kształt kaplicy postawić, do którego wprowadził franciszkanina Antoniego Terleckiego w r. 1660. Przyjemna to była ofiara Bogu, gdy Marcin pojechał pod Chocim z wojskiem, to w dzień św. Marcina 30 tysięcy Turków położył...


 

Gościmy

Odwiedza nas 20 gości
Powołania z parafii

Parafia Św. Stanisława w Górecku Kościelnym obfituje w łaski powołań kapłańskich. Pragniemy przedstawić sylwetki duchownych, kapłanów i misjonarzy.

Czytaj więcej...

Boża Łezka

Boża Łezka -  „ W tej wodzie, kto się obmyje z dobrą wiarą, od wszelkiej choroby będzie wolny" - tak, wedle najstarszych kronik, rzekł duch świętego Stanisława.

Czytaj więcej...

XV FPM

1 sierpnia 2010 roku już po raz 15 odbył się Festiwal Pieśni Maryjnej - Górecko 2010. Gościem tegorocznego festiwalu był Wojciech Korda.
Przeżyjmy to jeszcze raz...

Czytaj więcej...